piątek, 27 stycznia 2012

dzień 1

obudziłam ,się z  rana lekko ,nie wyspana ledwo się , do wiedzałam o przeprowadzce, do Nowego Yorku
przynajmniej miała jechać ,ze mną przyjaciółka więc ,nie czułam się źle
już jak byliśmy, na miejscu w nowym domu zostawiłam rzeczy i poszłam
,z przyjaciółką na dwór ona poszła ,na zakupy a ja rozejrzeć ,po okolicy
nagle zastała mnie ulewa, na dworze lało jak z cebra ,a nie miałam przy sobie klucza zostawiłam, go w torebce a torebkę ,w nowym domu wykrztusiłam , no cóż
a ona była w trakcie zakupowych szaleństw pomyślałam żeby ,nie stać tak na dworze bo zachoruje poszłam ,do najbliższego mieszkania koło domu
i zadzwoniłam ,do dzwonka który wdawał znany dźwięk Dink doonk.....
nagle ktoś otworzył drzwi
-Cześć
-Hej
 
-Przepraszam czy czasem nie jesteś J.B?
-tak,a co ? 
-ohh..... 
-Czy mogę wejść do c.b ,bo zapomniałam kluczy? 
-ta jasne! proszę wejdź  
-dzięki  
"no i usiadłam na kanapie w salonie osuszyłam się"
-Czy masz coś do picia ?
- a mam lemoniadę
-Ok!
-proszę !
- a gdzie jest łazienka ,bo przez tą ulewę rozwaliły mi się włosy ?
- prosto i w lewo
PO 2 Minutach !
- może odprowadzić cię ?
-no dobrze ,ale to nie daleko :)
-no ale pewności nigdy za dużo ;)
Zamyka drzwi
-to od kiedy tutaj mieszkasz?
-od dziś :)
uśmiechną się
-jak masz na imię?
- Weronika 
-ładne imię 
-do prawdy ? dzięki ty też masz ładne imię
dobra Okey to już tu !'
-pa mam nadzieję że cię jeszcze zobaczę ! ;D
- pa ! 
odrzekłam i poszłam do domu !

3 komentarze: