poszłam szybko spać dość szybko, za snęłam
kolejnego dnia obudziłam, się do mojego pokoju weszła Ania .
Ania-ktoś do c.b przyszedł
ja- ale kto ?
Ania- zobaczysz przyjdź zaraz do kuchni !
ja- no! powiedz mi
Ania- przyjdziesz to zobaczysz
ja-dobra ok !
cóż kto ,to może być przecież nikogo ,tu prawie nie znam pomyślałam
założyłam granatowe legginsy i tunikę ,oraz wisiorek z serduszkiem
weszłam ,do kuchni zobaczyłam że na 1 krześle siedzi Justin
urwałam ,się i poszłam na spacer chwile potem wpadłam na jakiegoś chłopaka
on-przepraszam,nic się nie stało , żyjesz ?
ja-tak ,wszystko okey !
on- Cześć jestem Charles (cz.Czarlz)
ja- a ja Weronika
on- nie widziałem nigdy ciebie,na mieście ,jesteś nowa?
ja-tak ,od wczoraj
on- jaki masz numer telefonu ?
ja -53245.....
on- a ja 4562.....
ja-może się przejdziemy
on- z chęcią !
gdy w końcu poszliśmy ,do kafejki na gorącą czekoladę .
Gdy rozmawialiśmy opowiadał wtedy dowcip ,nagle zobaczyłam Justina
który widział mnie za szybą , w tym momencie przestałam, się śmiać a moja
twarz zrobiła ,się smutna
gdy już wróciłam byłam na swojej ulicy , i podszedł Justin
Justin - z kim tam byłaś ?
ja-ale gdzie ?
on-przecież wiesz widziałaś mnie !
byłam w tym momencie w szoku
ja- ale,to moja sprawa !
on- no ale powiedz chociaż imię
ja- yy...Charles
on - znam go !
ja- doprawdy tutaj może 100 albo 50 takich osób mieszkać
on-ale jego zna połowa miasta ,a widziałem go od tyłu
ja- aha..okey
wieczorem założyłam ładną czerwoną sukienkę ten wisiorek z serduszkiem
poszłam pochodzić po mieście po przepięknych Nowo Jorskich wieczornych ulicach weszłam do kina na fajny film spostrzegłam się nagle że koło mnie siedzi Charles i Justin siedziałam po między i nie wiedziałam co robić !
Justin- O witaj ! skąd się tutaj wzięłaś ?
ja-poszłam się przejść po mieście i tak tu zaszłam a ty iii Chaarles...?
Justin-a też tak
ja- aha fajnie
Charles- no cóż (burkną)
po filmie Justin mnie odprowadził
ja- a tak na poważnie to skąd się tam wziąłeś ? chyba mnie nie śledzisz !
on- no wiesz !
ja- sprytny jesteś
on- a może przyjdziesz do mnie jutro
ja- chętnie
on- to do Jutra
ja- ok !pa
weszłam do meszkania
Ania- i jak tam było?
ja- okeey ! ( westchnęłam)
Ania- i tyle ?
ja- no tyle ! jestem zmęczona daj mi spać
poszłam do pokoju ale niestety Justin mieszkał na wprost co oznaczało że widział czasem co robię np. czeszę włosy ,piszę na kompie
cóż zasnęłam mimo tego jak Suseł !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz